czwartek, 12 listopada 2009

Patriotyzm a kawa

Patriotyzm to rzecz cenna i pożądana w społeczeństwie, wiadomo. Jednak czasy mamy jakie mamy. Właściwie to liche, bo w końcu kryzys jest - on jest, prawda? Może dlatego właśnie tak niewiele tego patriotyzmu na co dzień, a może to ja jestem zbyt ślepy. No a może jednak, ponownie, czasy nie sprzyjają temu, coby w sposób bardzo czytelny dać wyraz swemu przywiązaniu i bezgranicznej miłości do ojczyzny. Nie wiem.

Uderza mnie jednak epatowanie patriotyzmem od święta. Owszem, można, a w gruncie rzeczy to nawet trzeba, pokazać od czasu do czasu ów patriotyzm poprzez powieszenie flagi tu i ówdzie, ale doprawdy, nie można przeginać. Idąc jedną z głównych ulic Rzeszowa, można było zobaczyć już we wtorek obwieszony ze wszystkich stron flagami narodowymi budynek Urzędu Wojewódzkiego.

Jasne, toż to gmach przepastny, ale można było się ograniczyć do kilku/kilkunastu flag. A z tego co zaobserwowałem było ich dużo za dużo. W zlepkach po bodaj trzy sztuki co może jakieś cztery metry… i tak naokoło budynku. Biało-czerwona wstęga. Na Boga, ileż można? Gdzie tu umiar? Kryzys mamy! Wiecie ile mogłaby pani sekretarka przygotować filiżanek kawy dla pana Wojewody za cenę tychże flag? Ja nie mam pojęcia, ale opiłby się chłopina po uszy i jeszcze do grobu zabrałby kilka paczuszek czarnej mielonej.

3 odp:

  1. Widać, Gliwiczaninie, że Rzeszów to Twoja udręka.. w każdym słowie to wyczuć mozna.
    Nawet samego Pana Wojewode chcesz uśmiercić na zawał serca. TO starszy pan jest, tyle kawy nie można w tym wieku już..
    A Ty miastu flag żałujesz. Wstydz sie.!
    Poza tym mnie one nie przeszkadzaja, gdyż czerwone sexi jest.;>>
    Pozdrowienia z zimnej i deszczowej Rzeszy.!^^ ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Patriotyzm nie jest w modzie, a moda przychodzi wyłącznie w dniach świąt i to w największym stopniu urzedy, szkoły i inne budynki publiczne.
    W przeciętnym polskim domu święta polegają na zjedzeniu lepszego obiadku i kwita Cóż zrobić...
    A co do kawy... to i na kawe bym panu wojewodzie pożałowała za te marnie przetrawione pieniądze ;P Życie...

    OdpowiedzUsuń
  3. Znaczy jestem trzeba zadać sobie pytanie: jak można spędzić w duchu patriotyzmu taki 11 listopada [bo święta, czy to wielkanocne czy bożego narodzenia nie podchodzą pod tą kwestię]? Można wywiesić flagę na domu/balkonie - to zresztą widziałem w dużych ilościach, ale co dalej? Oglądać jakieś obchody, rozmawiać o historii?

    Ciężkie te czasy xP

    OdpowiedzUsuń